poniedziałek, 14 kwietnia 2014

... bogatsza ... :)

Witam cieplutko

Nie macie jeszcze dosyć tych moich królików?? :)
 

45cm królisia w pumpowatych spodenkach w kolorze łososiowym...


Królik o wzroście 90 cm...w zielonych bawełnianych spodniach i bluzie w tym samym zestawieniu kolorów co królik powyżej....






króliczki są dostępne- w razie pytań proszę o kontakt mailowy shekoku.poczta@gmail.com


... straszne urwanie głowy mam.... sporo zajęć, dużo kręcących się dzieci wokół mnie i nie mogę skupić się nad treścią ostatnich moich postów...chociaż z drugiej strony co tu dużo pisać skoro zdjęcia obrazują moje prace dość dokładnie prawda???;)
Wpadłam do Koszalina na 2 dni i wzięłam udział w moim pierwszym jarmarku wielkanocnym ... wszystko było na wariata, szybko i w biegu...plan prezentacji moich prac był inny i nie zdążyłam przygotować niczego wyskakując z jednym obrusem i koszyczkami teściowej... robiłam co mogłam i zaciskając zęby wysiedziałam do końca:), a nawet zjawiłam się dnia następnego... ;)
Miłe słowa, uśmiechy i komplementy osób przechadzających się po jarmarku są bezcenne :) bardzo Wam jeszcze raz dziękuję...
Jestem bogatsza o nowe doświadczenie... urosło mi trochę białych piórek od miłych słówek kupujących i tych tylko oglądających:)

Jak tylko wrócę, ogarnę bałagan poremontowy  w naszym mieszkanku zabieram się do nowych projektów:) anioły czekają w pudle do ubrania, kilka sowek wykrojonych do zszycia, i jakieś 70 różnych łusek na nowe zestawienia kolorystyczne rybek... nie mogę przestać!!!:)


POZDRAWIAM WAS SERDECZNIE!
SHEKOKU

czwartek, 10 kwietnia 2014

sobota, 5 kwietnia 2014

duża i mała - KRÓLICZE BALETNICE

:)

Dzisiaj był piękny dzień ... wiecie co przeżywała moja córeczka jadąc do Skorzewa?? to ,że w "Korzewie" będzie mogła być sama na podwórku:)moje marzenia o własnym małym domku z tarasem i kawałkiem podwórka obudziły się na nowo! Lenka, Martusia, Karolinka, Blanka, Maksymilian i Marcelinka opanowali podwórko na 5 godzin:) najstarsze z nich ma 4,5 roku-cały szeryf towarzystwa. Sześć małych mróweczek ganiało z szerokimi uśmiechami, nie krzyczeli, nie tłukli się, nie rzucali kamieniami,ani piachem po oczach... piałam z radości widząc jak cieszy się moje dziecko z takiej swobody zabaw.
Przypomniały mi się słowa mojego kolegi skrzypka ...  dawno temu rozmowa w temacie wspomnień i chęci powrotu do pewnych przyjemności jakimi było "trzymanie muzyki  niemal w dłoni" ,marudziłam , że tyle lat mieszkam w Koszalinie, a nie gram z nikim i nigdzie na flecie, że tęsknię do zespołu i takie tam........ Granie na flecie po kilka godzin dziennie, spotkania ze wspaniałymi ludźmi, koncerty, festiwale, próby- to był piękny czas:) W każdym razie Rafał skwitował to jednym słowem " z Kaszub jesteś i na Kaszuby wrócisz" :)
ja mówię " OK" .... Z CAŁĄ MOJĄ RODZINĄ CZEKAMY NA LEPSZE CZASY...A JAK NIE TO NA STARE LATA SPROWADZĘ SIĘ TUTAJ Z MOIM WIELBICIELEM !!   :)
*** " nigdy nie mów nigdy" ***

Znowu mnie wzięło na sentymenty, ale tak już ze mną jest jak jestem w "domu":)

***
Zajączki mam dla Was dzisiaj :) ...pewnie na niedzielną kawkę i popołudniowe śmiganie po sieci.
Przed wyjazdem do mamy pędziłam na maszynie,aby tylko zdążyć z planem uszycia pewnych rzeczy. W myślach kotłowało się jedno :)" jeszcze jeden, może dwa, mały i duży ... w dziewczęcej wersji..."
Przedstawiam dużego zająca (90 cm )... w spódniczce tutu...
 






Tiul jest bardzo delikatny i miękki.

Druga zającówna ma 45 cm wzrostu.







 
różowa baletnica jes w posiadaniu ślicznej małej dziewczynki ;)
i Ją pozdrawiam!!




Króliczki szukają swojego miejsca na ziemi :)

Miłej niedzieli moi drodzy !! ;)