Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Vintage. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Vintage. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 1 grudnia 2016

MOJA MOJA pufa

.
Kochani... jestem trochę podekscytowana i podenerwowana, bo przedstawiam Wam coś nad czym pracowałam od kilku ostatnich tygodni i ważne jest dla mnie to co będziecie sądzić o mebelku.

Długo po głowie chodziła mi pufa, mebel solidny i mocny, coś perfekcyjnego...coś co jest trwałe i nie będzie sprawiało wrażenia ,że jest tylko do oglądania:D

Wymyśliłam coś co robią " wszyscy", ale zajęłam się dokładnym planem nad tym jak i z czego będzie wykonana pufa. Czyli projekt, doświadczenia, próby, pierwsze wykonanie, poprawki i mam nadzieję Wasze dobre słowo / bynajmniej :p/
Pierwotnie miał to być olbrzymi płaski mebel, na którym będzie można leżeć, usiądzie kilkoro dzieci, będzie można grać w karty przy takiej pufce. Nie chcąc ryzykować i wtapiać kasę w materiał zaczęłam od mniejszych gabarytów.
Pufa mierzy 58 cm szerokości, wysokość to 36 cm.

Czym rózni się od innych sznurkowych pufffin?

1. Mocna i trwała konstrukcja.
2. Pufa pokryta jest mocną gąbką, która nie wyrabia się po kilku miesiącach użytkowania.
3. Całość obita jest tkaniną tapicerską.
4. POKROWIEC , KTÓRY JEST WYKONANY RĘCZNIE ( cala pufa wykonana jest ręcznie )MOŻNA ZDJĄĆ I PRAĆ JEŚLI TYLKO NADARZY SIĘ TAKA POTRZEBA.
5. DNO SIEDZISKA NIE STYKA SIĘ Z PODŁOGĄ, DZIĘKI TEMU POKROWIEC NIE NISZCZY SIĘ W TEMPIE BŁYSKAWICZNYM.
6. NAD PUFĄ WSPÓŁPRACOWAŁAM ZE STOLARZEM I TAPICEREM.
MEBEL JEST "PERFEKT" :)
7. Jest mięciutki i nie skrzypi od styropianu ;)

W najbliższym czasie pojawią się inne kolory, również te dla miłośników szarości :)

Mam nadzieję ,że spodoba Wam się pierwszy model mojego autorskiego projektu ;)
Dużo nad nim spędziłam czasu i najeździłam się , aby doglądać chociażby tapicera, że jestem z niej zadowolona:) Serio- coś mojego po prostu mi się podoba / przepraszam za skromność / 
Podpisuję się pod tym i jestem pewna, że to nie jest szit w który zainwestowałam i prezentuję Wam nie wstydząc się / chociaż odrobinę się stresuję/.
Napiszecie słówko? Najbardziej zastanawia mnie gdzie postawilibyście takie "cóś" i w  jakim wnętrzu wyobrażacie sobie taką pufę?
Scandii, loft? Przestrzeń dziecięca? Eksponat do sesji zdjęciowych?
Styl nowoczesny? Może vintage?
Dajcie znać- to ważne dla mnie.










 Ściskam Was mocno!!




* wszystkie zdjęcia sa mojego autorstwa.
* projekt objęty prawami autorskimi
* Pracownia Projektowa Shekoku Sabina Kulaszewicz



sobota, 16 stycznia 2016

O S Z A F I E ♥

.
Już prawie wszystko gotowe, aby wkroczyć z remontem do pokoju Marcelinki.
Przed nami jeszcze sporo pracy i staramy się najpierw wszystko przygotować ,aby cały burdel w domu trwał jak najkrócej. Największą ( przynajmniej dla mnie) zmianą w pokoju Marcysi będzie wywalenie brzydkiej szafy z przesuwnymi drzwiami w kolorze mlecznego dębu i postawienie w tym samym miejscu czegoś chociaż odrobinę lżejszego. Uparłam się na starą szafę- wiedziałam ,że ma być na nóżkach, ma mieć dwie szuflady, wyobrażałam sobie również ładną koronę i koniecznie w drzwiach lustra- kolor bliżej nieokreślony: pastelowy. Moja wizja i warunki ograniczały termin zakupu takiej szafy, ale kiedy znalazłam tą o mało nie zwariowałam:) może nie ma tak pięknie wyrzeźbionej korony i frezów na frontach, ale miała w drzwiach lustra, i to zaważyło na decyzji, aby po prostu ściągnąć ją na stolarnię:)

Marcelinki pokój jest bardzo malutki ( chociaż Antka  jest jeszcze mniejszy), miejsce na szafę jest. O inspiracjach do pokoju Marcelinki pisałam TUTAJ


 Szafa jeszcze nie jest skończona, ale nie mogę się powstrzymać ,aby jej Wam nie pokazać :)


Jest z drewna orzechowego. Lustra kryształowe, fazowane, ale na górnych krawędziach pojawiła się korozja i lustra miały iść do wymiany. Ostatecznie zdecydowałam, że zostają- nie miałam serca ich wyrzucić-  tym bardziej, że można się bez problemu przeglądać i w niczym owa korozja nam nie przeszkadza, a wręcz odwrotnie- mi się podoba:p Dekory w kolorze postarzanego złota zostają oryginalne. No i dość śmieszne, ale wnętrze szuflad zostały wymienione i obdarowane systemem bluma:) Koładki w formie uchwytów oczywiście zostają.






Nie pytajcie dlaczego taki kolor, bo chyba nigdy nie byłam tak niezdecydowana
Miała być żółta, ale jednak w tak małym pokoju wg mnie działałaby na zmysły moich dzieci za ostro. Potem miała być baaardzo jasna w odcieniu moreli, może brzoskwinki- baaardzo delikatna. Nie chciałam mięty, bo jakoś tak wszędzie jej dużo. Biała? nie chciałam białej... dlaczego jest miętowa? i w  dodatku wcale nie taka delikatna?:) tak wyszło i widocznie takie szanownej Szafy przeznaczenie ;)
a ja pokochałam bez względu na jej pusty środek i pordzewiały wizerunek.
♥ ♥ ♥

Oto Ona



 Jak się domyślacie szafa będzie największą "plamą" koloru w pokoju córci.
Ściany białe, reszta raczej nakrapiana. Ubolewam jedynie na tym,że musi zostać duże rozkładane łóżko typu wersalka. Burzy mi wiele koncepcji, ale mam nadzieję  do następnego remontu Marcelinka będzie miała już inny pokój.


  Tak przy okazji:) domek na ścianę też już prawie jest:





 Skończoną szafę pokażę już w pokoju Marcelinki.
Uciekam... do zobaczenia :)


S.