.
Witam Was serdecznie
Słuchajcie Kochani- widzę ,że panuje teraz publikowanie blogowych podsumowań , więc i ja bardziej ku wspominkom wrzucam t r o c h ę zdjęć, krótko stwierdzam, że według mojej oceny- to był całkiem dobry rok:) Wkroczyłam do 2014 bez żadnego poważnego postanowienia- wszystkie plany, postanowienia i wprowadzenie zmian to nic innego jak tylko "zaległość" z roku minionego- po prostu wzięłam się za robotę i 12 miesięcy zleciały jak z bicza strzelił :)
Z czego najbardziej się cieszę??? chyba z tego ,że nie wyłożyłam się na łopatki:) chociaż fizycznie mało brakowało:) całe szczęście Święta Bożego Narodzenia zorganizowały nam baaardzo długi weekend i mogłam odpocząć, w dodatku w moim rodzinnym domu na Kaszubach- gdybyście znali ten "dom" z pewnością pytalibyście " jak można tam odpoczywać?!" :)- taaaak- zamieszanie tam gorsze niż w ulu, ale to co się miało od urodzenia działa w życiu dorosłym jak surowica na wszelkie ukąszenia- pisałam już kiedyś ,że mam 4 Siostry i 4 Braci ?? :)
W tym roku nie pytam co będzie, jak będzie "szło".... ma być jeszcze lepiej i dołożę wszelkich starań, aby tak było.... tyle :)
Cieszy mnie ,że odważyłam się pisać do Was, dzielić się z Wami tym co robię , tym co jest moją pasją ... cieszę się , bo dzięki Wam dostaję na tacy masę poszukiwanych informacji, stron www, namiarów, produktów, ciekawych technologii, trendów i co ważne-czytam, oglądam wiele pięknych i interesujących blogów, poznaję ich autorów, gdzie wzajemnie odwiedzając się można mieć wrażenie, że jesteśmy na jednym i tym samym podwórku :)
To dzięki temu wszystkiemu człowiek dostaje kopa, czuje, że chce iść do przodu, rozwijać się i poznawać, poznawać, poznawać ... jeszcze nie usiadłam wygodnie w moim "zawodowym fotelu" i czuję te wszystkie szpilki, ale wierzę ,że na te mięciutkie legowisko trzeba sobie zwyczajnie zapracować...
a jak nie wyjdzie? zmienię fotel :)
Aż sama się dziwię ,że tyle tego mam: zapraszam na całoroczne podsumowanie moich szyciowych wyczynów....
-- Tien --
Mój debiut w postaci stojącej lalki- Stachu mieszka w Sulęczynie obecnie :)
---- duże króliki---- mają około 90 cm
--- i była armia również małych- 40 cm---
--- potem spróbowałam uszyć przytulaśne kłapouszki ---
--- para młoda ---
--- rybka--- mój pomysł, łuski to zabawa na dwa wieczory... z chęcią uszyję w tym roku ---
--- dużo było literek---
--- słoniki---
--- wieczne lody, nawet na mrozy :) ---
--- dekoracje na Wielkanoc ---
---- produkcja poszewek --- cdn
--- chmurkowe podusie ---
--- personalizowany anioł dla p. Ewy i p. Marty ---
--- Państwo Liedtkie ---
---Julianek dla Julianka ---
--- Aniołek dla mojego Synka ---
--- nowe sowy uszyłam wczoraj --- już niedługo na blogu ;)
 |
| zdj. matka polka blog |
--- malusie Aniołeczki ---
--- pompony --- wciąż czeka tiul na kolejne.... ładniejsze ---
--- łapacz snów--- będzie więcej :)
--- girlandy---
--- Pinokio--- jedne z moich ulubieńców- mają po 50 cm wzrostu---
--- zbliżająca się zima i Święta skłoniły i do takich szyjątek---
--- literki- podusie, które w głowie planowane była prawie 2 lata- SĄ --- SZYJĄ SIĘ GENERALNIE NA ZAMÓWIENIE ---
---zdążyłam w grudniu i z reniferkiem ---
--- i wianuszki, o których marzyłam---
- to prawie wszystko Kochani - jeśli macie ochotę wrócić na mój balkon....albo do Antosiowego pokoju to zapraszam Tutaj , Tutaj i Tutaj :)
Bardzo Was serdecznie pozdrawiam i mam nadzieję, że będziecie ze mną również przez cały 2015 :)
ściskam :)
Sabina