sobota, 9 maja 2015

Odlotowe sowy i pierwsze wyniki szydełkowania :)

.
Hej:)
Chyba mi się spełnia sen o kawałku własnej trawy, tej nie oglądającej bloki , takiej po której będę mogła rozłożyć koc i wylegiwać się z dziećmi, takiej po której będą biegały boso jeśli będą miały na to ochotę, takiej trawy na której będę mogła bez obaw szlifować jakiś stary mebel, malować i nie patrzeć , że trochę się kurzy:) Szczyt marzeń to nie jest, ale na chwilę dzisiejszą mi styka i mnie radość wszelaka ogarnia- aha i rośnie tam piękny krzaczek hortensji :) 
coś więcej napiszę później :)
 ***
Sowy, które uszyłam poleciały do Reykjaviku.
.
.













Wspominałam Wam ostatnio o podjęciu prób szydełkowania. No właśnie- wchłonęło mnie całkowicie:) już wiem o co chodzi z oczkiem ścisłym, łańcuszkiem, półsłupkami, słupkami i co najważniejsze udało mi się zrobić płaską ,okrągłą podstawę pod koszyczek :) robiłam to na zasadzie prób i błędów przez bite 7 godzin :) plotłam, prułam, plotłam prułam, sprawdzałam co się będzie działo jak "zrobię tak- lub tak" :) 
ta-da :)

.
Wczoraj  w nieco krótszym czasie i lepiej wykonanym kołem na podstawie zrobiłam różowy :)




Już wiem co należy poprawić, zrobić inaczej a zapasy są :)

bawełniany sznurek z rdzeniem, grubość 5 mm, szydełko grubości 9 mm




Sabina



18 komentarzy :

  1. Sowy świetne :) a co do szydełkowania to kosze idealnie wyszły!!! i mają fajne kolorki pastelowe :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. kolorki wybrałam , bo właśnie takie potrzebne będą do pokoju córci, ale już zastanwiam się nad szarym, czarnym i żółtym:) pozdrawiam i serdecznie Ci dziękuję :)

      Usuń
  2. Sowy przecudne :) koszyki genialne :)

    OdpowiedzUsuń
  3. To prawda szydełko wciąga bardzo. Sowy super.
    Pozdrawiam
    D.

    OdpowiedzUsuń
  4. Och! Sówki są śliczne, jak zawsze urocze, kolorowe i wesołe. Koszyczki też niczego sobie. Szkoda, że ja tylko jestem takie beztalencie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Założę się , że masz jakieś talenty- każdy je ma- może taka skromna jesteś, albo "niedkryta " :)
      dziękuję za słówko :)

      Usuń
  5. Oj kochana no jak ja cię doskonale rozumiem-szydełkowanie wciąga na maksa! Ja też przepadłam bez reszty,teraz mogę nic nie robić tylko dziergać koszyki ;p Na razie robię jedynie okrągłe formy a i serduszka zrobiłam a jest jeszcze tyle rzeczy,które można wydziergać!
    Cudnie ci wyszły kosze!!! Nie robiłam jeszcze takich z uchwytami ;p No i własnie-sznurek to podstawa w takich wyrobach! Ja na razie dziergam zwykłą włóczką ale chcę zacząć robić ze sznurka. Powiedz mi gdzie się zaopatrujesz ? Na allegro?
    A sówki przepiękne! Dopracowane w każdym szczególe!
    Uściski posyłam- szydełkowo zakręcona Karmelowa :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Sówki super, a koszyczki - majstersztyk:-)
    Pozdrawiam:-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dziękuję i również pozdrawiam :)

      Usuń
  7. No nie, ile rodzai tkanin, ile faktur ...a jaka kolorystyka :) Sówki super!

    OdpowiedzUsuń
  8. No nie, ile rodzai tkanin, ile faktur ...a jaka kolorystyka :) Sówki super!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. staram się, aby sówki były kolorowe i nie przesadzić z tym urozmaicaniem ;). DZIĘKUJĘ! :)

      Usuń
  9. Sowy są niesamowite! Koszyczki też wyszły pięknie, gratuluję zdolności!

    OdpowiedzUsuń