czwartek, 3 września 2015

Zmiany potrzebne od zaraz / szydełkowe wory /

.
Kilka dni temu minęły dwa lata mojego blogowania i obiecałam przygotować dla Was mały konkurs z tej okazji. Trzy tygodnie zastanawiałam się co mogłoby Wam przypaść do gustu- co mam i co mogę Wam podarować??   podjęłam decyzję , że będzie to coś z moich szydełkowych doświadczeń :) Dajcie mi jeszcze trochę czasu, bo nastąpiła u nas totalna reorganizacja i muszę to wszystko przeskoczyć, a nie da się ominąć. Nie wspominałam: przenoszę się  z moją pracownią w inne miejsce i mam teraz prawdziwy zawrót głowy- dwa pomieszczenia jednocześnie i duży bałagan. Mało tego mój Synek ma za sobą pierwsze dni w Przedszkolu i odbieram go znacznie szybciej dla ułatwienia adaptacji zmian- dzisiaj jednak telefon w trakcie ładowania Waszych paczek do torby: " Pani Sabino, proszę już przyjechać. Antoś ma temperaturę: 38stopni "
Cóż- rzucam wszystko i jadę. Nie mam słów ...   

( paczuszki wysłałam trochę później ;))

A mi jakby było mało szukam sposobu na "zmiany" nie tylko w  domu i w pracy- potrzebuję zmian TUTAJ. Nie mam już tyle czasu i spokojnego umysłu do pisania, ale blog potrzebuje odświeżenia, zresztą od jakiegoś roku poprawiam ikonki w pasku bocznym, wrzucam krótki opis o tym co możecie u mnie znaleźć i zmęczyłam się tym "chceniem"! potrzebuję zmian Kochani. Wizja ogólna gdzieś się w umyślę przewija, ale jakiegoś konkretu brak- macie dla mnie jakiś pomysł? co powinnam tu poprawić? co Wam najbardziej się tutaj podoba, a co nie??
chcę, aby było lekko i jasno, bez tak ciężkiego baneru, może powinnam stworzyć jakieś podstrony? szycie, szydełko, wnętrza i jakiś freestyle? może więcej wnętrz?? marzy mi się sklep online- ale to jeszcze nie teraz.
Może macie dla mnie jakieś sugestie??  
  Będę wdzięczna za każde słówko- krytykę biorę na klatę :)

Słuchajcie- mam u siebie moją Mamunię na wakacjach :) normalnie powrót do przeszłości, czuję się jak gówniara- serio:) poszła zobaczyć jaki mamy kościół to ja w te pędy i na bloga- hahha :)Mam na dzisiaj szydełkowe wory, kosze, pojemniki- z wielką radością dzielę się nimi z Wami- duże i pojemne- ciężkie i sztywne :)

 ZAPRASZAM

/różowy: wysokość 19 cm, średnica: 27 cm, obwód na dolnej krawędzi: 84 cm/
 







/lawendowo- fiołkowy: wysokość 27 cm, średnica: 31 cm, obwód na dolnym pasku: 104 cm/







No i patrzcie :) mówię " Marcelinko, Marcelinko- poczekaj kochana...już kończę.... poczekaj"

_ nie pocekała_ wleźli w kadr i już_ ♥


: liczę na słówko od Was dzisiaj :

POZDRAWIAM CIEPLUTKO


 



 

niedziela, 23 sierpnia 2015

Ale za to niedziela

.

Cudna, świeża i pachnąca deszczem. Uwielbiam te chwile kiedy beztrosko sobie siedzimy , dzieci same bawią się w szkołę ( czego oni się tam uczą to pójdę zaraz podejrzeć ), nasza wakacyjna lokatorka Dominika czyta książkę, M. po 12-godzinnym wędkowaniu ogląda "coś" w tv, drzwi na balkon szeroko otwarte, słoneczko siedzi z nami na kanapie, a zapach po krótkim, ale konkretnym deszczu łagodzi zmysły- uwielbiam, bo nawet gdyby taka chwila miała trwać 15 minut to dla mnie naprawdę COŚ. 
Cały miniony tydzień wracaliśmy do domu spać i się myć- jezioro, działka, morze- krok w krok za kolejnym dniem mijającego lata- dosłownie tak jakbyśmy zamierzali być świadkami tego jak Lato  powie "do zobaczenia"  ♥ 
Dzisiejsze "nic nierobienie" to skończony kosz zrobiony na szydełku:) przejrzenie kilku blogów, które lubię i delektowanie się aromatem kawy na balkonie.
Krótko mówiąc: tego było mi trzeba.
Chciałabym Wam pokazać nowe sowy, które poleciały do Anglii- bezimienne, miały podobać się małym i dużym dzieciom- oto one:








.
  Kosz, który skończyłam dzisiaj to czarno-grafitowo-szara kompozycja.
wymiary:
 27 cm wysokość, średnica 32cm 
sznurek bawełniany gr.0,5
♥



Błękitny koszyk zaczęłam szydełkować nad jeziorem, skończyłam na działce :)
wymiary:
 26 cm wysokość
27-28 cm średnica 
sznurek bawełniany gr.0,5



Niebieski jest do wzięcia od ręki ;)

Szydełko pochłonęło mnie na dobre- to lepsze niż gotowanie i kąpiel w jacuzzi :)



BUZIAKI
Sabina



czwartek, 20 sierpnia 2015

Był Ślub na Kaszubach

.
Hej Słońca :)

Mam dla Was dzisiaj nową parę zakochanych :) wszystko uszyte według wskazówek, zamawiająca dobrze była zorientowana jak będzie wyglądała Pani Dominika, jaka fryzurka, jaki fason sukienki, jaki garnitur i krawat Pana Młodego- obsypana byłam linkami, zdjęciami i przy tym wszystkim łapałam się za głowę, bo takiej sukienki nie szyłam :) oczywiście nie twierdzę i nie śmie nawet myśleć, że "moja" sukienka jest tak piękna jak oryginał :) do krawcowej mi daleko i bardziej kombinuję niż wykrajam te wszystkie stroje :)
Sukienka Pani Młodej piękna ( długość 7/8, ecry ), garnitur pierwsza klasa, koczek na głowie w stylu lat 50-tych Audrey Hepburne, krawat w kolorze brudnego różu... były też szpilki z czerwoną podeszwą, ale nie przeskoczyłam trudności ich wykonania.
/ anioły mają 60 cm wysokości / 
.
.
.. . zamówienie było z Kościerzyny, mało tego dla osób związanych z moim ukochanym Kaszubskim Zespołem Pieśni i Tańca  . .. niesamowicie byłam przejęta.
.
.
.
.
.
.


.
.
Mam dostać kilka zdjęć z sesji ślubnej- pokażę Wam :)
Dominiko i Łukaszu życzę Wam prosto z serca samych wspaniałych chwil.

My dzisiaj szaleliśmy nad jeziorem- dzieci padniętę i uradowane do łez :) wiecie, o własne nogi przewracające się i skrzeczące co chwila o coś innego, a tak na prawdę o nic :) wymęczyłam i jestem zadowolona :) 
.
.

.
... nie mogę z tej "nogi na nogę" ... :)

.
.
.

Spakowałam trochę sznurka nie nastawiając się , że uda się go wyjąć... ale co nie co zaczęłam :)
jasnobłękitny pojemnik powstanie :)


Do zobaczenia :)


♥