czwartek, 5 czerwca 2014

Soooo sowa :)

witam serdecznie

Kolejny dzień w którym nie mam za bardzo czasu, aby coś więcej do Was pisać.... chciałam Wam wrzucić trochę inspiracji wnętrzarskich w temacie POKÓJ DLA DZIECKA... zwlekam z tym od kilku miesięcy... :) wciąż gonię czas,aby znaleźć jego odrobinę na te wszystkie przyjemności, ale jak to w życiu bywa są priorytetowe sprawy...  wcale nie gorsze ;)

Mam sówkę... w gwiazdki białe na miętowym tle, z serduszkiem z naturalnej skóry...jest tez podusia... girlanda, którą wczesniej pokazywałam- gdyby Ktoś Coś proszę pisać :)

♥ ♥ ♥





girlanda pasowałaby razem z sową ;)
 



Do następnego Moi Mili :)
fajnie ,że jesteście...

Shekoku

środa, 4 czerwca 2014

Bawełniane literki- NINA

Hej:)

Taki oto napis otrzymała Nina w dniu swojego Chrztu od cioci Klaudii :) oprócz literek poszła też rybka do kompletu :)

:::  miętuski  ::::





Miłego dnia!!!


poniedziałek, 2 czerwca 2014

Czarnowłosa...lala...

Witam

Jak Wam minął weekend?? nam dość aktywnie- zaliczyłam z dziećmi koncert Majki Jeżowskiej ( nigdy więcej :] )... posprzątaliśmy piwnicę do , której ( wstyd się przyznawać) nie można było wsadzić nogi, wczoraj zrobiliśmy sobie rowerowy wypad za miasto - był obiadek na świeżym powietrzu, kawa i gonitwa po zielonej trawce :) ah- gdybym miała chociaż połowę tej energii , którą ma synek :) jak to babcia wczoraj powiedziała " nie nadążam z ugaszaniem temperamentu "...a ciotka Rozalia, która zajęła się  dziećmi podczas odgruzania piwnicy, zapewne po mile spędzonych chwilach ujęła to tak:
  " Marcelinkę zostawcie, TO drugie zabierajcie " :):)
hm ... no cóż- kocham!!

No i słuchajcie- mój balkon zaczyna wyglądać :) dużo w tym roku małych drobnych kwiatuszków... lobelia, bakopa, laurencja i oczywiście lawenda :) jest też pelargonia. Część z nich musi jeszcze wbić porządnie korzenie i mam  nadzieję rozrośnie się i zakwitnie. Zawiśnie rozchodnik i uwaga- podejmę próbę małej uprawy ziół,  oczywiście kupię gotowe sadzonki, bo na co innego już dawno za późno :) chciałabym bazylię, majeranek, pietruszkę..może kolendrę.. trochę mięty do letniej lemoniady... zobaczymy co z tego wyjdzie:)... już poczytałam co i jak,co należy zrobić, aby było ziółkom dobrze, jak posadzić, podlewać itd. 
Do tematu mojego balkonu wrócę ze zdjęciami... pokażę Wam jak tam białe dechy czują się po przebytej zimie... już niedługo mam nadzieję ;)
***********
Chciałam się nie rozpisywać, a wyszło jak wyszło :)Mam dla Was lalę w stylu Tilda- ma na sobie pikowaną fioletową kurteczkę z kapturem, bawełniane spodnie z poszerzonym krokiem , szarą bluzę, getry w kwiaty. Lalunia ma długie, proste, czarne włosy ... 60 cm wzrostu.










Aparat zwariował - kurteczka jest z tkaniny w połyskiem i nie wiem co się tu działo,ale raz kurteczka jest chabrowa, raz fioletowa :) sorki, nie będę już cudować z fotkami- w rzeczywistości jest fioletowa ;) Muszę przyznać, że ta sesja trudna była i nie mogłam "wydobyć" co chciałam ...

 -- uciekam drodzy Czytelnicy --
MIŁEGO TYGODNIA.... niech czerwiec piękny nam będzie !!!

S.