piątek, 28 listopada 2014

Pokój oddany do dyspozycji

.
Kochani- obiecałam Wam ,że pokażę pokój naszego Synka, który dzielił z nami nasz sypialniany kąt. Sypialni i wygodnego, dużego łóżka już nie ma, jest u Brata, w jego nowym domu ... i jak to mówią "co w rodzinie, to nie zginie":) Na parapetówie poproszę o nocleg w "moim" łóżku - i już... ;)
  Wymieniliśmy swój komfort na potrzeby dziecka ... i chociaż pojawiały się myśli "wrzucenia" Marcysi i Antosia do jednego pokoju, to rzeczą jasną od razu było ,że to tylko opcja tymczasowa. Nie będę się już rozpisywać i wrzucam fotki:) trochę się nagimnastykowałam...


Jedynym i najważniejszym ograniczeniem w jego aranżacji był jego metraż- ma zaledwie 2,5m x 3m. Co tu wymyśleć, aby nie zminimalizować go jeszcze bardziej? ograniczyłam się do trzech pokrewnych sobie kolorów- biały, szary i czarny- na to dodałam inne kontrasty w kolorze. Tapeta w biało- czarne pasy optycznie miała nadać przestrzeni i celowo nie jest do sufitu- wiadomo-w tak małym pomieszczeniu wg mnie żadna tapeta nie wyglądałaby dobrze. Poza  tym tapeta do sufitu na tej ścianie wyeliminowałaby powieszenie plakatów , które koniecznie chciałam mieć ( sami zresztą oceńcie)...

* Czarne pasy, czarny karnisz, czarna lampa, czarne ramki, czarne druciane kwiatki ( heh- ikea)- tak miało być.

* co zrobić z zimną ścianą z którą będzie mi się dziecina stykać w trakcie snu?poza tym nie ma tu miejsca na wygodne fotele i łóżko będzie pełnić miejsce przesiadywania. Płyta z gąbką wytapicerowana bawełną ( przeze mnie) załatwiła problem:) nie było to proste ,ale jakoś dałam radę.


* łóżko jest na wysokości 50 cm- dlaczego? przy standardowych wysokościach zmieściłyby mi się szuflady maksymalnie 30 cm wysokie- to za mało na wszelkie klamoty, które koniecznie chciałam ukryć ( ciężarówki, przyczepy, pudła z klockami itp). Zyskaliśmy na tym dodatkową przestrzeń. W końcu łóżko tak czy siak zajmowałoby tyle miejsca jak teraz, ale dzięki takim wymiarom załatwiliśmy sobie pod łóżkiem mega schowek. 
( jedna skrzynia to pojemnik na naszą gościnną pościel- mieszczą się dwie poduszki i kołdra).


* Komoda na ciuchy Antka miała zrównoważyć biało czarną ścianę i drobne na niej elementy. Narysowałam komodę posiadającą fronty w kształcie domków- kolor koniecznie morsko- turkusowy- taki jak jedna z kulek cotton ball :) z dostępnością koloru okazał się problem , ale udało się ( chociaż przyznam,że surowa sklejka też mi się podobała).


* Dywanik okrągły- łatwo było go wpasować w "połamany" podział podłogi przez meble i mebelki

* prawie wszystko w tym pokoju jest zrobione przez moje i mojego M. rączki...a dzisiaj dostałam drewnianą gwiazdkę:)poszewki,pościel, skrzydełka, zasłonka, plakat, litera A, sowa, Pinokio, girlanda, Aniołek to prace od Shekoku ;)




* plakaty od Szast i Prast , "elegancik" to ręczna robótka (tektura falista i przyklejony kapelusz, wąsy i mucha), plakat nad łóżkiem 50x 70 z modlitwą do Anioła Stróża  robiłam sama. 









 












Lampki z Cotton Ball Lights wieczorem:
uwielbiam je!!!



małe podsumowanie- tak było- tak jest:






 Niedźwiadek wie co jego :) ♥ ♥ ♥


Mam nadzieję, że trochę Wam się podoba w pokoiku Antka:)

DOBRANOC KOCHANI :)

sklepiki ze skarbami:










środa, 26 listopada 2014

Badania sprawnościowe


.
Kochani... wpadam na chwilunię.... zimno mi okrutnie i chcę pod kocyk się schować ... 

Wspominałam niedawno iż moje początki z maszyną chciałam zacząć od poduchowych literek- no właśnie: na oko wydawało się proste jak drut.... gorzej już było z praktyką- kilkakrotnie próbowałam obszyć literę kawałkiem wąskiego paska i niestety wszystko lądowało w koszu, a już nie wspomnę co się nakombinowałam , aby zrobić otwór np w literce D,A,O :) kompletna porażka:) Po 1,5 roku moich nieustannych doświadczeń z maszyną wróciłam do tego i zrobiłam sobie mały sprawdzian umiejętności i rozwoju :)

Oto te PODUSIOWE LITERY, które mam lub miałam.
Będzie inna czcionka, spróbuję wszyć wypustkę i powstaną różne wersje kolorystyczne. Mają 32 cm wysokości, grubości około 11 cm.

Tą zamówiła już duuuuża dziewczynka Martoliniiii :)



Marcelinka idąc na pierwszą imprezę urodzinową do kolegów z przedszkola zabrała literę G i P :)

 






 Wybaczcie jakość- ale litera zaraz po uszyciu już się sprzedała i  zrobiłam zdjęcie telefonem.



... a tą już widzieliście- A jak Antoś :)



JUŻ NIEDŁUGO POKAŻĘ WAM INNE PODUSIE;)


ŚCISKAM !! :)








 

sobota, 22 listopada 2014

Przez dziurkę od klucza i ...

.
Kochani- wiem, że nie piszę ostatnio zbyt dużo... nie rozkręcam się, nie analizuję, nie wyrażam moich nieokrzesanych emocji, nie relacjonuję codzienności i jej przerywników- po prostu więcej robię niż myślę i nieudolność w słowotwórstwie trwa :) może i lepiej ? ... 
 ALE szyję , więc jestem:)
 ♥ ♥ ♥
Tilda- Anioł o wzroście 60 cm... w lnianych ogrodniczkach, w koszuli w kwiaty... małe wspomnienie lata ... kaprys.

.
.

.
.
.
.

130 zł+ wysyłka
( sprzedany )
Na koniec kilka migawek o treści " była sobie sypialnia"
... poniżej efekt zmian, które "oberwał" najbardziej popularny model szafki za czasów naszych dziadków:)  oszlifowana ze starego odpryskującego lakieru, pomalowana szafka  dostała dwie ceramiczne gałki od Dotdesign - czekałam na nie 2 tygodnie i o mało nie uschłam z niedoczekania:)
nic wielkiego- a jednak... 





a teraz takie światełko gości w Antosiowej "celi" :)

DOBREJ NOCY 


.